|
|
Podsłuchujemy internetowy głuchy telefon: listy łańcuszki, miejskie legendy, pogłoski, mistyfikacje, faktoidy, owcze pędy i koty w butelkach.
|
|
|
|
|
|
Filip Graliński, wt., 08/07/2008 - 01:00 [zmienione: nie., 20/07/2008 - 12:09]
|
Pewnego dnia, na placu targowym, pośród tłumu ludzi siedział niewidomy z
kapeluszem na datki i kartonikiem z napisem: "Jestem ślepy, proszę o
pomoc". Pewien mężczyzna, który przechodził obok niego. Zauważył, ze jego
kapelusz jest prawie pusty, zaledwie
|
|
|
|
|
|
|
|
|
Filip Graliński, sob., 17/03/2007 - 01:00 [zmienione: pt., 28/03/2008 - 22:21]
|
Jestem na łóżku w szpitalu, doktor mówi, że będą mnie operować i mogę
tego nie przeżyć. Potrzebuję nowego serca, potrzebuję również kogoś
kto mógłby mnie podeprzeć w tych trudnych momentach, ale mój chłopak
jeszcze nie przyszedł.
Drogi pamiętniku: operacja
|
|
|
|
|
|
|
|
|
Filip Graliński, wt., 14/02/2006 - 01:00 [zmienione: sob., 17/01/2009 - 17:44]
|
Nazywał się Fleming i był biednym szkockim farmerem. Pewnego dnia,
gdy ciężko pracował w polu usłyszał wołanie o pomoc dobiegające z
pobliskich bagien. Pobiegł tam i znalazł przestraszonego chłopca,
którego uratował od śmierci.
Następnego dnia przed
|
|
|
|
|
|
|
|
|
Filip Graliński, śr., 18/01/2006 - 01:00 [zmienione: sob., 19/07/2008 - 18:30]
|
Pewnego razu chłopak i jego dziewczyna jechali na motorze około 200 km
na godzine.
Dziewczyna: Zwolnij, boje się.
Chłopak: Nie bój się jest fajna zabawa...
Dziewczyna: Proszę zrobię wszystko jak zwolnisz.
Chłopak: Dobrze, przytul mnie bardzo mocno.
|
|
|
|
|
|
|
|
|
Filip Graliński, wt., 08/06/2004 - 01:00 [zmienione: pt., 28/03/2008 - 22:05]
|
Któregoś wieczoru, gdy mamusia przygotowywała kolację,
jedenastoletni syn stanął w kuchni, trzymając w ręku kartkę. Z
oficjalną miną, dziecko podało kartkę matce, która wytarła
sobie
ręce w fartuch i przeczytała, co było napisane:
- za wyrwanie chwastów
|
|
|
|
|
|
|
|
|
Filip Graliński, pt., 02/04/2004 - 01:00 [zmienione: pt., 28/03/2008 - 21:51]
|
Dwóch mężczyzn, obaj bardzo chorzy, byli w tym samym pokoju, w szpitalu.
Jednemu wolno było siadać na łóżku, każdego popołudnia na godzinę, żeby
ułatwić mu odprowadzenie wody z płuc. Jego łóżko było na wprost jedynego
okna. Drugi musiał cały czas leżeć
|
|
|
|
|
|
|
|
|
Filip Graliński, czw., 03/07/2003 - 01:00 [zmienione: sob., 29/03/2008 - 16:47]
|
Pewna kobieta podlewała rośliny w swoim ogrodzie, kiedy zobaczyla
trzechstaruszków, z wypisanymi na twarzy latami doświadcze, ktrzy
stali naprzeciw jej ogrodu.
Ona nie znała ich, więc powiedziała:
- Nie wydaje mi się, abym was znała, ale musicie być
|
|
|
|
|
|
|
|
|
Filip Graliński, śr., 23/01/2002 - 01:00 [zmienione: nie., 13/07/2008 - 16:18]
|
Byl sobie pewnego razu chlopiec o zlym charakterze. Jego ojciec dal mu
woreczek gwozdzi i kazal wbijac po jednym w plot okalajacy ogrod za
kazdym razem, kiedy straci cierpliwosc lub pokloci sie z kims.
Pierwszego dnia chlopiec wbil w plot 37 gwozdzi.
|
|
|
|
|
|
|