|
|
Podsłuchujemy internetowy głuchy telefon: listy łańcuszki, miejskie legendy, pogłoski, mistyfikacje, faktoidy, owcze pędy i koty w butelkach.
|
|
|
|
|
|
Filip Graliński, nie., 08/01/2012 - 22:10 [zmienione: nie., 08/01/2012 - 22:22]
|
Pechowiec błędnie uznany za porażonego prądem.
„Robotnik oparty o betoniarkę wytrząsał sobie coś z butów. Zobaczył
to jego kolega i pomyślał, że betoniarka ma przebicie i oparty o nią
człowiek trzęsie się z powodu porażenia prądem. […]
|
|
|
|
|
|
|
|
|
Filip Graliński, sob., 19/11/2011 - 22:15 [zmienione: sob., 19/11/2011 - 22:40]
|
Osoba z zespołem Downa twierdzi, że złapała elfa.
[…] znajomi mieli syna z zespołem Downa. Był dość
samodzielny, więc zostawiali go często w domu, kontrolując co jakiś
czas telefonicznie. Pewnego dnia, ojciec słyszy: „Tato, tato, złapałem
elfa!”. […]
|
|
|
|
|
|
|
|
|
Filip Graliński, sob., 14/05/2011 - 13:46 [zmienione: sob., 14/05/2011 - 14:26]
|
Nieoczekiwane pytanie o hasło na przystanku w pobliżu szpitala psychiatrycznego.
„Było to w latach 70-tych lub 80-tych XX wieku. Wieczorną porą pewna
pani oczekiwała na autobus na przystanku na Tarchominie. W pewnym
momencie podszedł do niej jegomość i zadał niezbyt jasne pytanie,
brzmiące: «haszło?». Nie wiedząc, o co właściwie chodzi, pani
poprosiła o powtórzenie pytania, jednak ponownie usłyszała tylko:
«haszło?» [...]
|
|
|
|
|
|
|
|
|
Filip Graliński, nie., 02/05/2010 - 14:15 [zmienione: czw., 14/07/2011 - 07:58]
|
Rura przewożona w tramwaju zostaje wzięta za wyposażenie pojazdu.
[...] jej kolega wybrał się ze swoją dziewczyną do ikei w celu zakupu
karnisza. Wracali tramwajem, a że panował duży ścisk, chłopak postawił
drążek pionowo. Po kilku przystankach, gdy chciał wysiąść, okazało
się, że wiele osób trzyma się karnisza myśląc, że jest on częścią
tramwaju :) [...]
|
|
|
|
|
|
|
|
|
Filip Graliński, wt., 30/06/2009 - 22:03 [zmienione: czw., 02/07/2009 - 19:50]
|
Uczestniczący w uroczystości religijnej w zaskakujący sposób odpowiada na pytanie o swoje imię.
[...] Miejscowy ksiądz zna wszystkich z nazwiska.
Podczas kazania zaczął wymieniać zasługi niektórych parafian. Mówił:
pan Jan Kowalski [...] to dobrze wychował dzieci, tak samo pan... I tu ksiądz
zapomniał personaliów ojca chrzestnego jednego z dzieci komunijnych,
który stał akurat blisko ołtarza. Szepnął więc do niego „jak pan ma na
imię?”. Facet nic nie odpowiedział. Ksiądz jeszcze raz: „jak pan ma na
imię?”. [...]
|
|
|
|
|
|
|