Guma Turbo jest rakotwórcza.
Ci, których dzieciństwo przypadło na przełom lat 80. i 90.
ubiegłego stulecia, pamiętają pewnie szał kolekcjonowania obrazków
samochodów z gumy do żucia Turbo. Był to jeden z popularniejszych
dziecięcych — czy raczej chłopięcych —
„szałów” tamtych lat. Sam byłem już na to za stary (miałem kilkanaście
lat), ale, pamiętam, moi młodsi koledzy zajmowali się tym
namiętnie.
Wszyscy, którzy kojarzą gumę Turbo, na pewno słyszeli pogłoskę o
jej rzekomej rakotwórczości. W pewnym momencie (trudno to
teraz umocować w czasie) pogłoska ta bardzo się rozpowszechniła, na
tyle, że stała się swego rodzaju powiedzonkiem, utartym zwrotem
przez wszystkich powtarzanym.
Nawet dzisiaj można odnaleźć w internecie dziesiątki wspominkowych
nawiązań do rakotwórczej pogłoski:
Co do gum Turbo [...] nigdy nie zapomnę, jak w V kl. bodajże kolega z
treningów jakiś taki przygaszony chodził i my się go pytamy: "- Jasiu,
co Ci?" A Jasio na to: "- Umrę na raka, tyle tych gum Turbo zeżarłem".
Bo się okazało (tzn. takie słuchy chodziły), że Turbo miały być
rakotwórcze. [1]
Pamiętam, jak sama popadłam w psychozę. Nie wygenerowały jej mało
atrakcyjne wówczas media, tylko informacja przekazywana z ust do ust.
Mrożąca krew w żyłach wiadomość mówiła, że guma Turbo jest
rakotwórcza. Blady strach padł na konsumentów tej gumy. Wyrzuciłam
cały zapas, zostawiając tylko obrazki, które mimo szokującej
informacji nadal miały dużą wartość rynkową. O tym, ile kto Turbo
wyżuł dyskutowało się. Psychoza objęła również świat dorosłych, którzy
dawali już tylko na Donalda. [2]
Niektórzy twierdzą, że rzekoma „rakotwórczość”
doprowadziła do upadku gumy Turbo:
[...] Karierę gum [Turbo] zakończyła plotka, według której gumy Turbo miałyby być rakotwórcze.
[3]
Niestety potem okazało sie ze [gumy Turbo] są rakotwórcze i przestali je
produkowac:/ [4]
Trudno dzisiaj powiedzieć, czy rzeczywiście „rakotwórcza” pogłoska
zakończyła popularność gumy Turbo w Polsce, czy po prostu szał na gumę
Turbo wygasł w sposób naturalny, gdy — jak to zwykle bywa — następne
pokolenie dzieciarni obrało sobie coś tam innego za obiekt
fascynacji.
Trzeba od razu stwierdzić, że twierdzenie o tym, że zaprzestano
produkować gumę Turbo w związku z jej rzekomą rakotwórczością, jest na
pewno fałszywe. Gumę Turbo produkowano długo po tym, jak w Polsce
triumfy święciły plotka o jej rakotwórczości (może nawet Turbo jest
produkowana do tej pory?). Na stronie tureckiej firmy spożywczej Kent,
guma Turbo widnieje jako część katalogu wytwarzanych
produktów [5]. Na allegro.pl można
kupić gumę Turbo wyprodukowaną — jeśli wierzyć zdjęciom zamieszczonym
przez sprzedającego — w listopadzie 2007 (data przydatności do
spożycia: listopad 2009) [6].
A zatem nie jest prawdą, jakoby kilkanaście lat temu zaprzestano produkcji gumy Turbo ze względu na jej rakotwórczość... bo nie zaprzestano jej produkcji!
nie tylko Turbo
Czy Turbo była jedyną gumą, której przylepiono rakotwórczą łatkę?
Chyba nie. Jak komentuje na atrapie.net najata (przy
opisie łańcuszka o rzekomej rakotwórczości antyperspirantów):
Z tego, co pamiętam, to [rakotwórczość] dotyczyło na pewno
Hubby-Bubby, a czy Donalda też, tego już nie wiem. [...] [7]
Można znaleźć w internecie i inne wypowiedzi na ten temat:
Kiedyś pani się w radio spytała jakie są nasze marzenia – to zaraz
im list napisałam...bo któżby marzeń nie miał...
[...]
- Gumy: rakotwórcze Turbo i Hubba - Bubba, Donald, Dynastia [8]
Wygląda na to, że właśnie Hubbie Bubbie należy się srebrny medal w rakotwórczości. Liczba wzmianek o kancerogenności tej gumy jest zdecydowanie mniejsza niż w przypadku Turbo, ale kilkanaście można znaleźć, np.:
Objadałem się "hubba bubbą" (mnóstwo smaków), oczywiście do czasu kiedy ktoś stwierdził że są rakotwórcze. [9]
Jak już wspominałam, blog straszy zielenią jabłkowej gumy Hubba Bubba, która podobno była rakotwórcza [...] [10]
W jakimś stopniu pogłoska przypisuje rakotwórczość w ogóle gumom do żucia:
Nie, nie i jeszcze raz nie gumom!
Dosyć niedawno wykryto w gumach składnik rakotwórczy i przez to żadnej gumy do żucia nie wezmę do ust. przestawiłam się na Mentosy. ;d [11]
rakotwórcze lata 90
Skąd się w ogóle wzięła ta rzekoma rakotwórczość gum do żucia?
Myślę, że cytowana już najata ma rację, gdy pisze:
Kiedyś (lata 90) opublikowano listę tych wszystkich "E", z podanymi
zagrożeniami płynącymi z ich nadmiernego spożywania: ten był
nieszkodliwy, tamten mógł powodować dolegliwości żołądkowe, a cała
masa była rakotwórcza. Pamiętam, że taka lista, wycięta z którejś
gazety, wisiała u nas długo na lodówce. Wśród tych rakotwórczych
znajdował się też "upiorny" E330, czyli... kwas cytrynowy :P A nie
było chyba gumy, która by go nie zawierała - z Hubbą-Bubbą był taki
problem, że na jej opakowaniu, jako jednej z pierwszych były wypisane
te wszystkie E. I można było sobie sprawdzić - to szkodliwe, to
rakotwórcze, to rakotwórcze...
Wniosek prosty: Hubba-Bubba jest rakotwórcza, bo zawiera
rakotwórcze związki. [7]
Faktycznie, pamiętam, w latach 90. ubiegłego wieku zapanowała
prawdziwa „E”-histeria. Stwierdzenia, że jakaś żywność
„to samo E” należało to standardowego słownika ówczesnych Polaków.
Lista tych wszystkich „E”, o której wspomina najata, to osławiony
wykaz z Villejuif, ordynarna fałszywka ułożona w 1976 roku we Francji, która od tego czasu
straszy konsumentów żywności na całym świecie! O liście
z Villejuif trzeba napisać osobno, w tym miejscu wystarczy powiedzieć, że kwas cytrynowy jest rzecz jasna nieszkodliwy, przeciętny Polak konsumuje go całkiem sporo, np. jedząc owoce cytrusowe.
„życie jest rakotwórcze”
Odnoszę wrażenie, że w ogóle w latach 90. „rakotwórczość” była
bardzo modna, nie mogę tego jakoś poprzeć danymi liczbowymi, ale
wydaje się, że przymiotnik „rakotwórczy” pojawia się teraz rzadziej niż
kilkanaście lat temu. Jest po prostu tak, że każda epoka potrzebuje swojego dyżurnego
straszaka, niegdyś było to przeludnienie, później dziura ozonowa,
pod koniec ubiegłego wieku właśnie rakotwórczość. Teraz mamy
globalne ocieplenie przerywane krótkimi okresami panowania ptasiej grypy, choroby wściekłych krów czy SARS-u.
Oczywiście substancje rakotwórcze mogą być rzeczywistym
zagrożeniem, jednak to, czy akurat to zagrożenie znajdzie się w
centrum zainteresowania publiczności i żurnalistów to kwestia swego rodzaju „mody”.
Na rozdmuchanie rakotwórczej histerii wpływ miały także niezbyt
rozsądne urzędowe kryteria rakotwórczości przyjęte w wielu krajach.
Jak pisze Przemysław Masztalerz:
Przez wiele lat przy ostrzeganiu ludności przed substancjami
rakotwórczymi wprowadzanymi przez człowieka do środowiska opierano się
na badaniach wykonywanych na zwierzętach, najczęściej na gryzoniach,
którym podawano duże, bliskie toksycznych dawki substancji
podejrzanych o rakotwórczość. Gdy stwierdzano powstawanie nowotworów
u choćby najmniejszej liczby badanych zwierząt, nawet jeśli
wymagało to monstrualnie dużych dawek, to na podstawie hipotezy
liniowej substancję uznawano za rakotwórczą także w małych dawkach
i automatycznie zakładano, że może wywoływać nowotwory u ludzi. [...]
[...]
[...] Na przykład zbadano na rakotwórczość 26 związków chemicznych
występujących w palonej kawie i okazało się, że 19 z nich wywołuje
nowotwory u doświadczalnych gryzoni. Związki chemiczne uznawane za
rakotwórcze według testów na zwierzętach występują w różnych owocach
jadalnych, na przykład w ananasach, bananach, gruszkach,
grejpfrutach,
malinach, pomarańczach i w jarzynach, takich jak bakłażany, sałata,
rzepa i wielu innych. Gdyby rośliny te były obecnie wynalezionymi
produktami chemicznych fabryk, to przy aktualnie obowiązujących
przepisach nie miałyby najmniejszych nawet szans na dopuszczenie do
obrotu handlowego. [12]
nie tylko guma do żucia
Oto kilka produktów, które jak wieść gminna (czy raczej internetowa) niesie, są rakotwórcze:
- pomidory,
- łosoś,
- chipsy,
- teflon,
- słodzik,
- psia karma.
Kwestię, ile ziarna prawdy tkwi w tych pogłoskach, pozostawiam na
razie bez komentarza.
przypisy
[1] wypowiedź internautki „monis”
na Forum Jeżycjada.jedyna.com w wątku Komuna w Jeżycjadzie, 25 marca 2008,
http://jezycjada.jedyna.com/forum/viewtopic.php?start=30&t=1800
data dostępu: 29 grudnia 2008
[2] Małgorzata Adamczyk
„Merkuriusz Uniwersytecki”, nr 19, marzec 2006,
http://merkuriusz.id.uw.edu.pl/numer_19/felieton/Ca&%23322%3Ba+Polska,623.html,
data dostępu: 29 grudnia 2008
[3] wypowiedź internauty „DVVD”
na Forum PCLab.pl w wątku Pamiętasz gumy Turbo, 17 czerwca
2008,
http://forum.pclab.pl/t373076.html,
data dostępu: 29 grudnia 2008
[4] wypowiedź internauty „Tomash”
na forum FilmWeb.pl w wątku Guma "Turbo"
http://www.filmweb.pl/topic/682426/Guma+%22Turbo%22.html,
data dostępu: 29 grudnia 2008
[5] http://www.kent.com.tr/english/kent_shop/catalog.asp?lngBrandID=28,
data dostępu: 30 grudnia 2008
[6] aukcja sprzedawcy „gweedo85”,
http://www.allegro.pl/item504606123_guma_turbo_100szt_karton_smak_z_dziecinstwa.html,
data dostępu: 1 stycznia 2009
[7] wypowiedź internautki „najata”
na atrapie.net, 29 grudnia 2008,
http://atrapa.net/chains/antypersp.htm#comment-10408
[8] wpis na blogu tylkomy,
6 września 2003,
http://tylkomy.blog.pl/archiwum/?rok=2003&miesiac=9,
data dostępu: 2 stycznia 2009
[9] Stare czasy..., wpis na blogu asael,
20 sierpnia 2006,
http://asael.blog4u.pl/archiwum-2006-8.html,
data dostępu: 2 stycznia 2009
[10]
Ocena nr 691: http://come-2-me.blog.onet.pl/,
wpis na blogu Oceny Czarnej Pantery,
2 sierpnia 2007,
http://oceny-czarnej-pantery.blog.onet.pl/2,ID238560906,DA2007-08-02,index.html,
data dostępu: 2 stycznia 2009
[11]
wypowiedź internautki „Claire Lethal” w wątku Guma do żucia na forum Hogsmeade // Harry
Potter # Twoja Magiczna Wioska, 29 sierpnia 2008,
http://hogsmeade.pl/print.php?type=F&thread=449,
data dostępu: 2 stycznia 2009
[12]
Przemysław Mastalerz, Ekologiczne kłamstwa ekowojowników. Rzecz o
szkodliwości kłamliwej propagandy ekologicznej, Wydawnictwo
Chemiczne, Wrocław 2000, s. 102 i 103
To nie dotyczyło tylko gumy Turbo
Jak byłam w pierwszych klasach szkoły podstawowej, co przypadło na lata 89-92, to pamiętam, że pani nam kiedyś powiedziała, że żucie gumy jest rakotwórcze. Czyli z tego wynikało, że ogólnie guma do żucia jest rakotwórcza, ale nie sprecyzowane było o jaki rodzaj chodzi. Co więcej mogło to być działanie psychologiczne, mające na celu zniechęcenie dzieci do żucia gumy, co może było postrzegane jako nieeleganckie.
Pamiętam pogłoskę, że
Pamiętam pogłoskę, że również batony Mars są rakotwórcze. Było to na początku lat 90-tych w Krakowie. Wydaje mi się, że prasa o tym pisała.
Zabójcze gumy
Oczywiście jak też pamiętam kiedy wycofano gumę Donald, bo okazała się rakotwórcza, do tej pory tęsknię za nią.
Byłam wielką fanką gum
Byłam wielką fanką gum turbo, jak wielu moich znajomych. Miałam chyba ok. 8-9 lat gdy nagle gumy zniknęły ze sklepów. Nie przypominam sobie jakiegoś szczególnego strachu przed jej rakotwórczymi "właściwościami". Tę historię zaczęto opowiadać jakiś czas po wycofaniu Turbo z produkcji. Wszystko rozeszło się po kościach.
moja klase przed guma
moja klase przed guma 'turbo' przestrzegal nauczyciel od historii, mowiac, ze informacje nt. jej szkodliwosci dowiedzial sie z teleexpressiu. nie wiem, czy to prawda, ale to byl zbyt inteligentny gosc, by informacje z drugiej reki podac jako swoja (chodzi o fakt publikacji takiej informacji w mediach).
guma turbo zas zniknela z rynku, bo pojawily sie lepsze marki. zreszta nie zniknela do konca - rok temu kupowalem ja z sentymentu w sklepie 'royal' przy pulawskiej w wawie (jadac w strone piaseczna, tuz przed restauracja "baszta") ;)
rakotwórcze żarcie
Rakotwórcze gumy i marsy powiadacie... A w moim mieście ktoś swego czasu rozklejał na wszystkich słupach czarno-białe plakaty o tym, żeby nie wspierać koncernu Coca cola, bo też jakieś chemikalia do butelek wlewa itp itd... Ale to musiało być dawno, bo choć nie pamiętam momentu, kiedy na te plakaty zwróciłam uwagę, to są one mocno porwane i wyblakłe (te, których jeszcze nie zdarły służby porzadkowe :)
Ja pamiętam z tamtych
Ja pamiętam z tamtych czasów, że rakotwórcze były jedynie gumy Turbo z "historyjkami" (tzn. zdjęciami samochodów) o numerach (w prawym dolnym rogu, jesli dobrze pamiętam) niższych niż 200 (chyba - chodziło o te numerowane inną czcionką).
Na początku lat '90 też
Na początku lat '90 też słyszałam często tę historyjkę, rakotwórcze miały być tylko gumy Turbo. Ale i tak je kupowaliśmy ;]
moja mama zabraniała mi
moja mama zabraniała mi kupowania Turbo mówiąc, że jest rakotwórcza.
Mnie w młodości straszono
Mnie w młodości straszono przed gumą Hollywood
mówiło się też, że
mówiło się też, że tatuaże z gum są rakotwórcze, ale to chyba echo informacji o toksyczności Turbo
Pamiętam panikę raktowórczą Turbo!
Doskonale pamiętam tą panikę dotyczącą rakotwórczości gum TURBO - na przełomie 89/90r. w Lesznie. Zapadła mi w pamięci, ponieważ wtedy, w 3 klasie podstawówki mój pierwszy absztyfikant darował mi codziennie właśnie gumę TURBO jako wyraz sympatii, a kiedy zaczęły rozchodzić się pogłoski - niestety skończyły się te podarunki :-)
Historię o rakotwórczości
Historię o rakotwórczości gumy Turbo słyszałem w okolicach roku 1991, kiedy leczyłem się w sanatorium w Otwocku. Dodatkowo, mówiono, że te rakotwórcze są już wycofane, i te aktualnie dostępne w sklepach są już bezpieczne.
gumy do żucia
koło 2002, może trochę później była wzmianka o tym, że gumy wywołują chorobę creutzfeldta jacoba, bo zawierają żelatynę. Pamięta to ktoś? Poźniej była jeszcze afera z chipsami, które też powodują raka. Gorzej niż marlboro :)
gumy a chipsy?
Chipsy z tego co wiem są na pewno rakotwórcze, tak samo jak mrożone frytki. Logicznie rzecz biorąc, skąd my tak naprawdę wiemy, co tam dodają? :) oczywiście w gumie to 100% ściemy
P.S.: Mój tata pamięta o tych pogłoskach, napiszę co powiedział, kiedy porozmawiam z nim na ten temat dokładniej.
Edit: Wpisałam w Google "guma turbo" - z danych napisanych w Wikipedii guma ta jest z Turcji (Polska jedynym konsumentem gumy? Ja w to poprostu niewierzę)I:
"2007: 101-154 - seria z napisem "Super" (w sprzedaży w Polsce od połowy 2007)
2007: 101-154 - seria bez napisu "Super" (w sprzedaży w Polsce od połowy 2007)"
Guma jest produkowana dalej. W Wikipedii zapisali by datę końca produkcji.
Rożowe gumy
Ja słyszałam od mojej sąsiadki,że wszystkie gumy koloru różowego są rakotwórcze:) To były wczesne lata 90-te
Pozdrawiam serdecznie
Guma
Sam pamiętam te czasy kiedy to guma turbo królowała w szkole. A obrazki z samochodami, motorami itp był na wage złota :). Dzisiaj są pokemony i inne wynalazki. Mi osobiście z gumy pozostało ale palenie gumy samochodem ;p
Co ciekawe można palić gumę w różnych kolorach podobnie jak rzuć gumę. Nie wierzycie sprawdzcie sobie ten filmik: palenie gumy w kolorach
Co do dymu powstającego przy paleniu opon to on tez chyba jest szkodliwy :/
no nic miło powspominąc dawne czasy podstawówki chlip.... ;)
pozdrawiam serdecznie
Według książki "Dzikie
Według książki "Dzikie białko" raka miała powodować wielka płyta na pewno:).
Rakotwórczość czipsów
W tym akurat jest ziarenko prawdy a chodzi o zawarty w czipsach akrylamid. Związek ten jest w pewnych dawkach toksyczny i rakotwórczy, ale nawet spożycie kilkunastu do kilkudziesięciu (!) kg czipsów (w zależności od masy ciała) nie powinno przekroczyć dziennej, bezpiecznej dawki. Więc ziarenko to urosło do rangi mitu o rakotwórczych czipsach.
ziarno prawdy
Z "rakotwórczością" gum było tak, że MOGŁY one być posądzane o taki skutek, bo zawierały przeciwutleniacze BHA i BHT:
http://pl.wikipedia.org/wiki/Butylowany_hydroksyanizol
http://pl.wikipedia.org/wiki/BHT
które wykazują w warunkach laboratoryjnych działanie rakotwórcze. Mogło więc być tak, że ktoś się doczytał, narobił paniki a ta się rozniosła.
Może konkurencja? Nie wiem. Fakt jest jednak taki, że teraz BHA i BHT zawiera każda guma do żucia i chyba wtedy też tak było, ale nie pisano tego na opakowaniach.
No tak, niby rakotwórcze,
No tak, niby rakotwórcze, ale w megadawkach na zwierzętach laboratoryjnych, trudno powiedzieć, jak to się przekłada na człowieka... Inna sprawa, że rzeczywiście mogło to być źródło pogłoski.
Hubba Bubba
W Cieszynie w późnych latach '80 rakotwórcza była guma Hubba Bubba i pomidory.
Dodaj nową odpowiedź