Podsłuchujemy internetowy głuchy telefon: listy łańcuszki, miejskie legendy, pogłoski, mistyfikacje, faktoidy, owcze pędy i koty w butelkach.

kradzież babci


Babcia umiera podczas rodzinnej wycieczki, zwłoki giną w drodze powrotnej.

okres aktywności: 
1960-

Pisze czytelnik atrapy.net:

Historię tą opowiedziała nam kiedyś nauczycielka, jako autentyczną, i miała się przydarzyć „znajomym znajomych” […]

Znajomi znajomych pojechali z całą rodziną na Słowację na narty. Nagle na zawał umiera babcia. Ponieważ wszystkie formalności związane ze zgłoszeniem sprawy, słowackim śledztwem i przesłaniem ciała do Polski, byłyby długie i kosztowne, znajomi postanowili wwieźć babcię do kraju, przewożąc ją w „bagu” na dachu samochodu, gdzie wcześniej trzymano narty.

W drodze do granicy zatrzymują się w jakimś przydrożnym barze. Gdy wszyscy jedzą, złodzieje kradną samochód. Ciała babci nie udało się odnaleźć. [1]

Podobne opowieści przytoczyli czytelnicy atrapy.net komentujący legendę o kradzieży zdechłego zwierzęcia:

Słyszałam o bardziej makabrycznej wersji: Rodzinie umarła na wakacjach babcia, a że nie stać ich było na trumnę,chcieli ją przetransportować zawiniętą w dywan. Podczas podróży zabrakło im paliwa, wstąpili więc na stację by zatankować i coś zjeść. Kiedy wyszli z baru zauważyli, że ktoś ukradł auto z babcią w środku. [2]

Ja również pamiętam wersję z babcią zawiniętą w dywan (połowa lat osiemdziesiątych; kolega opowiadał nam w szkole). W tej wersji do zgonu doszło podczas wyprawy do Rumunii (jakie czasy, takie wymarzone wakacje…) i oczywiście Rumuni byli odpowiedzialni za kradzież dywanu. [3]

To jedna z klasycznych i najbardziej znanych legend miejskich [4] [5], choć szczyt popularności ma już chyba za sobą. Najstarsze, zarchiwizowane przez anglosaskich folklorystów, wersje tej opowieści (o angielskiej rodzinie podróżującej po Hiszpanii) pochodzą z początku lat 60. ubiegłego wieku, już w 1966 roku historię odnotowali czechosłowaccy dziennikarze [6]. Od tego czasu opowieść krąży po całym świecie, jej bohaterami mogą być Amerykanie podróżujący po Meksyku [7], Niemcy — po Włoszech [8], Czesi — po Austrii [6], Hiszpanie — po swoim kraju [9], w każdym razie — zawsze „znajomi znajomego”.

Legenda o ukradzionej babci ma nawet starszy pierwowzór: odnotowano podobne fabuły dotyczące jednak nie turystów, lecz uchodźców wojennych (na przykład opowieść o belgijskiej rodzinie uciekającej do Francji w czasie niemieckiej inwazji w 1940 r. czy historia łotewskiej rodziny, która w czasie ucieczki przed sowieckimi najeźdźcami zostaje na stacji kolejowej „okradziona” ze zmarłej babci [7]).

Na polskim gruncie historię o kradzieży babci odnotowuje Dionizjusz Czubala w „Naszych mitach współczesnych” [10]. Czubala przytacza dwie wersje spisane w 1990 roku. Ciekawy jest drugi wariant, odmienny od wyżej przytoczonych — „bohaterka” nie umiera w czasie podróży, lecz za życia prosi, by pochowano ją we Włoszech, krewni (by uniknąć kosztów oficjalnego transportu zwłok) przemycają ciało babci w tapczanie, finału już się domyślamy.

Nie udało mi się odnaleźć w polskich internecie dużo świeżych przytoczeń tej legendy. Najciekawszy materiał legendowy można znaleźć na blogu Małgorzaty Karoliny Piekarskiej, dziennikarki i pisarki, oto dwie wersje tam przytoczone:

  • bohaterowie: małżeństwo z pięcioletnią córką (i babcia oczywiście), babcia umiera we Włoszech, ale zostaje ukradziona już w Polsce (przed McDonaldem), co ciekawe ten wariant ma ciąg dalszy: rodzina zgłasza kradzież, ale nie wspomina o babci, dzięki czemu przez pół roku pobiera za nią rentę, po jakimś czasie samochód odnajduje się, ale bez babci [11];
  • rodzina (bez dziecka) wyjeżdża na Słowację, babcia umiera, samochód ze zwłokami znika sprzed restauracji [12].

Najświeższy wariant nawiązuje do niedawnego wielkiego narodowego wydarzenia:

Ta historia przydarzyła się znajomym kolegi mojego taty. Pojechali oni z babcią na beatyfikację Jana Pawła II do Rzymu. Gdy byli na miejscu babcia umarła (prawdopodobnie z przyczyn naturalnych). Jako że koszty sprowadzenia zwłok i masa formalności potrafią zniechęcić- wzięli sprawę w swoje ręce. Załadowali zwłoki do bagażnika samochodowego na dachu […] [13]

… zwłoki babci giną po drodze w Austrii.

Tak więc „ukradziona babcia” podróżuje przez świat, zmienia się jej narodowość, kraj, w którym kończy swe życie, czasami samochód ze zwłokami ginie przed granicą, innym razem za nią, a niekiedy turyści w ogóle nie przekraczają granicy (jak w niektórych amerykańskich wersjach [7]), babcia jest zawijana w dywan albo pakowana do bagażnika lub nawet tapczanu, w każdym razie jest to babcia, z rzadka ciotka [4] — nigdy dziadek!

podobne legendy

przypisy

[1] mejl z 18 czerwca 2010

[2] http://atrapa.net/chains/kradziez-zdechlego-zwierzecia.htm#comment-11947

[3] http://atrapa.net/chains/kradziez-zdechlego-zwierzecia.htm#comment-11998

[4] Jan Harold Brunvand, Encyclopedia of Urban Legends, hasło The Runaway Grandmother, W.W. Norton & Company, New York, London, 2002, s. 361-363

[5] Barbara Mikkelson, My Mother the Cargo, Snopes.com, http://www.snopes.com/horrors/gruesome/deadgranny.asp, 6 listopada 2006, data dostępu: 29 czerwca 2010

[6] Petr Janeček, Černá sanitka a jiné děsivé příběhy. Současné pověsti a fámy v České republice, Nakladatelství Plot, Praha, 2006, s. 201-205

[7] Jan Harold Brunvand, The vanishing hitchhiker: American urban Legends and their meanings, W.W. Norton & Company, New York, London, 1981, s. 112-123

[8] Rolf Wilhelm Brednich, Die Spinne in der Yucca-Palme. Sagenhafte Geschichten von heute, Verlag C.H.Beck, München, 2007, s. 54-56

[9] Antonio Ortí, Josep Sampere, Leyendas Urbanas, 2006, s. 267-274

[10] Dionizjusz Czubala, Nasze mity współczesne, Fundacja dla Wspierania Śląskiej Humanistyki, Katowice, 1996, s. 140-141

[11] W świecie absurdów - blog Małgorzaty Karoliny Piekarskiej, I co z babcią?, 7 lipca 2009, http://piekarska.blog.onet.pl/I-co-z-babcia,2,ID383601968,DA2009-07-07,n, data dostępu: 4 lipca 2010

[12] W świecie absurdów - blog Małgorzaty Karoliny Piekarskiej, Prawie jak bajki pana Jowialskiego, 10 lipca 2009, http://piekarska.blog.onet.pl/1,DA2009-07-10,index.html, data dostępu: 4 lipca 2010

[13] 20 lipca 2011, http://www.yafud.pl/trash/t8789, data dostępu: 31 lipca 2011

Jako ciekawostkę podam, że

Jako ciekawostkę podam, że historia ta pojawia się w piosence "Mother Upduff" zespołu Can. Utwór powstał w 1969 roku :)

Tekst: http://www.lyricsvip.com/Can/Mother-Upduff-Lyrics.html
Piosenka: http://www.youtube.com/watch?v=VxDn0rT_a1Q&feature=player_embedded

Historia z komedii "Die Oma ist tot"

Powstała komedia niemiecka na ten właśnie temat: Przez granicę udało się przewieźć zwłoki babci w bagażniku dachowym, bo akurat chwilowo pogranicznicy nie kontrolowali, ponieważ przejeżdzał polski papież! :) "Die Oma ist tot" - tytuł tej komedii.
http://www.colagrossi.de/index.php?id=34

Motyw filmowy

Podobny motyw (z zastąpieniem babki ciotką) widziałem w jakiejś amerykańskiej komedii (tytułu nie pamiętam). Tak na oko film pochodził z lat 80.

no co Wy ja słyszałam że

no co Wy ja słyszałam że babcia pojechałą w podróż poślubną z wnukami do Włoch, a złodzieje ukradli samą "paczkę"
o jej rzeczywiście babcia miłą podróż dookoła świata :)

Happy end

Słyszałem tą opowieść całkiem niedawno. Dodatkiem było to, że już po zgłoszeniu kradzieży auta na policji, złodzieje odstawiają samochód z babcią na swoje miejsce

Filmy

Motyw był poruszony m. in. w filmie "W Krzywym zwierciadle: Wakacje" i po trochu w polskim filmie "Ciało".

Niedawno (wrzesień tego roku) usłyszałem nieco inny wariant tej historii (podobny w ogólnym zarysie): polscy celnicy zatrzymują na przejściu w Dorohusku/Hrebennem (lub jakimkolwiek innym ze ścianą wschodnią) wracającą z zarobku/wakacji białoruską/ukraińska rodzinę, która transportowała zmarłego dziadka- czasem od Polski, czasem już od Holandii :)

Opcje wyświetlania odpowiedzi

Wybierz preferowany sposób wyświetlania odpowiedzi i kliknij "Zapisz ustawienia" by wprowadzić zmiany.

Dodaj nową odpowiedź

Zawartość tego pola nie będzie udostępniana publicznie.
  • Adresy internetowe są automatycznie zamieniane w klikalne odnośniki.
  • Dozwolone znaczniki HTML: <a> <em> <strong> <cite> <code> <ul> <ol> <li> <dl> <dt> <dd>
  • Znaki końca linii i akapitu dodawane są automatycznie.
  • Wulgaryzmy są wygwiazdkowywane.

Więcej informacji na temat formatowania

design by Stainless Design