Listy łańcuszki mogą być szkodliwe z rozmaitych powodów. Po pierwsze
niektórzy mogą uwierzyć w nieprawdziwe informacje rozpowszechniane
przez listy łańcuszki. Ostrzeżenia (np. przed wirusami) mogą wręcz
wzbudzić e-panikę! Tymczasem z zasady nie powinno się wierzyć „faktom”
podawanym do wierzenia w łańcuszkach. Sam fakt otrzymania wiadomości w
ten sposób zmniejsza drastycznie prawdopodobieństwo jej prawdziwości.
Patrząc z perspektywy „darwinowskiej”,
walkę o „przeżycie” wygrywają te listy, które potrafią żerować na
słabościach odbiorców, niekoniecznie te, który niosą prawdę.
Po drugie, po kilku latach obcowania z łańcuszkami odkryłem pewne
dość zaskakujące acz bardzo konkretne niebezpieczeństwo związane z
wiadomościami łańcuszkowymi. Otóż jeśli roześlesz dalej łańcuszek,
stopka z Twoimi danymi osobowymi (imię, nazwisko, adres e-mail, nie
daj Boże, numer telefonu) może powędrować dalej, aż w końcu stanie się
nieodłączną częścią łańcuszka, a Ty zostaniesz uznany za osobę bezpośrednio
związaną z łańcuszkiem (tak, tak, TY staniesz się
bohaterem zmutowanego łańcuszka). Twoja skrzynka e-mailowa zostanie zapchana
indagacjami od tysięcy osób, które otrzymały łańcuszek, a jeśli w
nieszczęsnej stopce był Twój numer telefonu, wtedy... no cóż możesz
pożegnać się z tym numerem, no chyba że podłączysz automatyczną
sekretarkę („Jeśli dzwonisz w sprawie łańcuszka, nie mam z tym
nic wspólnego, nic o nim nie wiem”).
Po trzecie, listy łańcuszki to śmieci, które zapychają Sieć, a
przede wszystkim skrzynki pocztowe internautów. Być może znajomy, do
którego chcesz wysłać łańcuszek wcale sobie nie życzy otrzymywać takich
atrakcji, być może już tuzin razy widział taki list, być może będzie
poirytowany — a nawet obrażony — że zasypujesz go śmieciami, zwłaszcza,
jeśli są to kompletne głupstwa. Pod tym względem listy łańcuszki
przypominają spam, czyli niezamawiane reklamówki zapychające
nasze konta e-mailowe.
Oczywiście śmieszne byłoby zapędzanie się w inkwizytorskich
działaniach. Wiele listów łańcuszków ma charakter czysto humorystyczny
(np. parodie łańcuszków) i nic złego się nie stanie, jeśli będą
krążyły sobie po sieci (do czasu aż ktoś nie potraktuje ich
poważnie...)
łańcuszki
Łańcuszki mnie najczęściej wkurzają. Zwłaszcza te niosące groźbę.Jak można przyjacielowi tak źle życzyć wysyłając mu takie paskudztwo? Nawet jeśli sama treść czasem jest urocza, czy mądra? Otóż ja takie listy przed wysłaniem pozbawiam żądła, czyli tego polecenia - wyślij dalej, a czasem nawet poprawiam stylistycznie, czy dodaję coś od siebie. :)
Zdumiał mnie Narodowy Dzień Przyjaźni - narodowy?! :)
Szczera prawda
Dokładnie. Zwłaszcza wnerwiają mnie te dobre rady "pij więcej wody" "czytaj więcej książek" "Dzisiaj mamy wyższe budynki i szersze drogi, ale niższą wytrzymałość i węższe horyzonty" Poziom umysłowy większosci łańcuszków sprawia iż te nieliczne co zawierałyby może coś może godnego uwagi są narażone na potraktowanie jak reszta. Jak zauważył Filip "lepszy łańcuszek jest wypierany przez gorszy" (chyba to tak brzmi, vide http://portalwiedzy.onet.pl/56364,,,,greshama_kopernika_prawo,haslo.html). W dodatku treści niezbyt mądre ulegają dalszej dewaluacji (o ile jest to mozliwe).
PS "Narodowy" jest zapewne mechanicznie przeniesiony z angielskiego czy francuskiego i znaczyłby chyba tyle co "krajowy" "ogólnokrajowy" "ogólnopaństwowy". Ale kto ich tam wie, tych geniuszy komputerowych.
Dodaj nową odpowiedź