Znajomy znajomego obudził się w wannie bez nerki? Porwała go czarna
wołga? W jego podniebienie wbił się szczurzy pazur? Te „podobno
autentyczne” opowieści i inne legendy miejskie prosimy zgłaszać
na adres legendy@atrapa.net
lub wpisywać na forum dyskusyjnym.
Któregoś wieczoru, gdy mamusia przygotowywała kolację,
jedenastoletni syn stanął w kuchni, trzymając w ręku kartkę. Z
oficjalną miną, dziecko podało kartkę matce, która wytarła
sobie
ręce w fartuch i przeczytała, co było napisane:
- za wyrwanie chwastów na ścieżce: 5 złotych;
- za uporządkowanie mojego pokoju: 10 złotych;
- za kupienie mleka: 1 złoty;
- za pilnowanie siostrzyczki (3 popołudnia): 15 złotych;
- za otrzymanie dwukrotnie najlepszego stopnia: 10 złotych;
- za wyrzucanie śmieci co wieczór: 7 złotych.
Razem: 48 złotych.
Mama spojrzała czule w oczy syna. Jej umysł pełen był
wspomnień. Wzięła długopis i na drugiej stronie kartki
napisała:
- Za noszenie ciebie w łonie przez 9 miesięcy: 0 złotych;
- Za wszystkie noce spędzone przy twoim łóżku, gdy byłeś
chory
0 złotych;
- Za te wszystkie chwile pocieszania ciebie, gdy byłeś
smutny
0 złotych;
- Za wszystkie osuszone twoje łzy: 0 złotych;
- Za to wszystko, czego ciebie nauczyłam dzień po dniu: 0
złotych;
- Za wszystkie śniadania, obiady, kolacje, podwieczorki i
śniadania do szkoły: 0 złotych;
- Za życie, które ci daję każdego dnia: 0 złotych.
Razem: 0 złotych.
Gdy skończyła, uśmiechając się matka podała kartkę synowi.
Ten przeczytał to, co napisała i otarł sobie dwie duże łzy,
które pojawiły się w jego oczach. Odwrócił kartkę i na swoim
rachunku napisał: "Zapłacono". Potem chwycił mamę za szyję i
obsypał ją pocałunkami. Gdy w osobistych i rodzinnych
stosunkach
zaczynają się pojawiać rachunki, wszystko się
kończy.
Miłość jest bezinteresowna albo nie istnieje. Prześlij to
dalej osobom, które kochasz oraz swoim przyjaciołom. Nigdy nie
jest za późno!
Dodaj nową odpowiedź