legendy miejskie [89]
listy łańcuszki [419]
- fałszywki [123]
- papierowe [14]
- ideowe [48]
- sentymentalne [158]
- dowcipne [80]
szlagiery [38]
menulegendy miejskie [89] listy łańcuszki [419]
szlagiery [38] szukajapelBez Waszej pomocy nie zebralibyśmy tych wszystkich wieści dziwnej treści! Jeśli otrzymałeś łańcuszek, prześlij go na adres chains@atrapa.net lub skorzystaj ze specjalnego formularza. Znajomy znajomego obudził się w wannie bez nerki? Porwała go czarna wołga? W jego podniebienie wbił się szczurzy pazur? Te „podobno autentyczne” opowieści i inne legendy miejskie prosimy zgłaszać na adres legendy@atrapa.net lub wpisywać na forum dyskusyjnym. reklamaostatnio popularnechybił trafiłLogowanieostatnie komentarze
|
|
Ciekawa gra... troche długo trwała
Ciekawa gra... troche długo trwała
Łańcuszek znacznie starszy niż 1989. Po raz pierwszy ...
Łańcuszek znacznie starszy niż 1989. Po raz pierwszy spotkałem się z nim gdzieś w połowie lat 60-tych.
Też to dostałem około 1989 roku i się na to nabrałem bo ...
Też to dostałem około 1989 roku i się na to nabrałem bo byłem jeszcze mały i głupi. Ojciec mi pozwolił przepisać te listy na maszynie do pisania przez kalkę, więc miałem mało roboty. Znajomi do których to wysłałem się tylko na mnie wkurzyli że muszą tyle przepisywać przeze mnie.
Do mnie też ten łańcuszek dotarł. Nawet, o ile dobrze ...
Do mnie też ten łańcuszek dotarł. Nawet, o ile dobrze pamiętam, właśnie w takiej formie i mniej więcej w tym okresie ('89). I był to chyba jedyny łańcuszek, który puściłem dalej. Podejrzewam, że jakbym poszukał w domu u rodziców to jeszcze by się jego kopia gdzieś znalazła.
Po jakimś czasie (2-3 miesiące) zaczęły do mnie faktycznie przychodzić pocztówki i przychodziły przez jakieś 1,5 roku. W sumie dostałem ich kilkadziesiąt (widać niektórzy przerwali łańcuszek, łobuzy! ;) ). Nawet całkiem ładne. Ale najciekawsze jest to, że niektóre pocztówki miały stemple z USA czy Brazylii a nawet zawierały pozdrowienia w obcych językach.
Ja też to wysłałam, ale znajomi musieli widocznie przerwać...
Ja też to wysłałam, ale znajomi musieli widocznie przerwać zabawę, bo się nie doczekałam ani jednej kartki. I sama wysłałam też zagranicę do Słowacji do 1 osoby. To był 1988r. wakacje.
Ja spotkałam się z tym łańcuszkiem kilka razy. pierwszy ...
Ja spotkałam się z tym łańcuszkiem kilka razy. pierwszy raz gdzieś około 1967 albo 1968 roku, w szkole podstawowej. Wysłałam pięć kopii i jedną pocztówkę. Pocztówki przychodziły do mnie przez kilka miesięcy, ale było ich nie więcej niż dwadzieścia.
To akurat był przyjemny
To akurat był przyjemny łańcuszek - chyba jedyny :) Miałam 10 lat, (czyli 1990 r.), a pozdrowienia i kartki przychodziły z różnych miejsc Polski. Szkoda, że ktoś to przerwał
Dodaj nową odpowiedź