Podsłuchujemy internetowy głuchy telefon: listy łańcuszki, miejskie legendy, pogłoski, mistyfikacje, faktoidy, owcze pędy i koty w butelkach.

Kyle


metryczka
okres aktywności: 
styczeń 2003, styczeń 2006
łowca: 
_Andrzej A.
zapytanie: 
kyle futbolowy list serca weekend
popularność
e-mail: 
2
USENET: 
0
WWW: 
17
Pewnego dnia, by ł to jeden z pierwszych dni w nowym liceum,
zobaczyłem chłopaka z mojej klasy wracającego do domu. Nazywał się
Kyle. Wyglądało na to, że niósł ze sobą wszystkie książki. Pomyślałem
sobie: ? Dlaczego ktoś, w piątek, miałby nieść do domu wszystkie swoje
książki? To musi być skończony osioł.? Miałem sporo planów na ten
weekend (imprezy, mecz futbolowy jutro popołudniu), więc wzruszyłem
ramionami i poszedłem dalej. Kiedy szedłem zobaczyłem grupę dzieciaków
biegnących w jego stronę. Wpadli na niego, wyrwali mu z rąk wszystkie
książki i podstawili nogę, tak że wylądował w kurzu. Jego okulary
poleciały w powietrze i zobaczyłem jak wylądowały w trawie około
pięciu metrów od niego. Spojrzał w górę i zobaczyłem bezgraniczny
smutek w jego oczach. Moje serce wyrwało się ku niemu, więc podbiegłem
do niego, a kiedy czołgał się, rozglądając się wkoło w poszukiwaniu
swoich okularów, zobaczyłem w jego oczach łzy. Podałem mu okulary i
powiedziałem:
-   Ci faceci to dupki. Powinno się im dokopać!
Spojrzał na mnie i powiedział:
-   Hej, dzięki!

Na jego twarzy pojawił się szeroki uśmiech, jeden z tych uśmiechów
wyrażających prawdziwą wdzięczność. Pomogłem mu pozbierać książki i
zapytałem gdzie mieszka. Okazało się, że mieszka niedaleko mnie, więc
zapytałem dlaczego nigdy wcześniej go nie widziałem. Powiedział, że
wcześniej chodził do szkoły prywatnej. Nigdy wcześniej nie kolegowałem
się z chłopakiem ze szkoły prywatnej. Całą drogę do domu
rozmawialiśmy, a ja pomogłem mu nieść książki. Okazało się, że był
całkiem fajnym chłopakiem. Zapytałem czy nie chciałby pograć z moimi
przyjaciółmi w piłkę. Odpowiedział, że tak. Trzymaliśmy się razem
przez cały weekend, a im lepiej poznawałem Kyle?a, tym bardziej go
lubiłem. Tak samo myśleli o nim moi przyjaciele. Nastał poniedziałkowy
poranek, a Kyle znów szedł z naręczem swoich książek. Zatrzymałem go i
powiedziałem:
- Jeśli codziennie będziesz nosił te książki, dorobisz się niezłych
muskułów!

Roześmiał się tylko i podał mi połowę książek. W ciągu następnych
czterech lat, Kyle i ja bardzo się zaprzyjaźniliśmy. Kiedy staliśmy
się seniorami, zaczęliśmy myśleć o pójściu na studia. Kyle zdecydował
się na Georgetown, a ja wybierałem się do Duke. Wiedziałem, że na
zawsze pozostaniemy przyjaciółmi i że ta odległość nigdy nie będzie
problemem. On zamierzał zostać lekarzem, a ja chciałem dostać sportowe
stypendium. Kyle miał wygłosić mowę pożegnalną na zakończeniu roku,
więc musiał się przygotować. Drażniłem się z nim, mówiąc że jest
kujonem. Byłem bardzo zadowolony, że to nie ja będę musiał stanąć na
podium i wygłosić mowę. Na zakończeniu roku, zobaczyłem Kyle'a.
Wyglądał wspaniale, był jednym z tych facetów, którzy odnaleźli się
podczas nauki w szkole. Przybrał na wadze i właściwie, to wyglądał
dobrze w okularach. Miał więcej randek niż ja i kochały go wszystkie
dziewczyny. Matko, czasami byłem zazdrosny! Dzisiaj był jeden z tych
dni. Widziałem, że denerwował się mową. Więc szturchnąłem go w plecy i
powiedziałem:
-  Hej, wielkoludzie! Będziesz wspaniały!

Spojrzał na mnie z jednym z tych wyrazów twarzy (tym wyrażającym
wdzięczność) i uśmiechnął się.
-  Dziękuję ? Powiedział.

Kiedy rozpoczął swoją mowę, odchrząknął kilka razy i zaczął:

- Zakończenie roku, jest czasem kiedy dziękujemy ludziom, którzy nam
pomogli przejść przez te trudne lata. Swoim rodzicom, nauczycielom,
rodzeństwu, może trenerom... ale najbardziej swoim przyjaciołom. Chcę
wam powiedzieć, że bycie przyjacielem jest najlepszym darem jaki
możecie im dać. Zamierzam opowiedzieć wam pewną historię.

Spojrzałem z niedowierzaniem na mojego przyjaciela, kiedy opowiedział
o dniu, kiedy spotkaliśmy się po raz pierwszy. Podczas tamtego
weekendu zamierzał się zabić. Opowiedział w jaki sposób opróżnił swoją
szafkę, żeby jego mama nie musiała później tego robić, i jak niósł
swoje rzeczy do domu. Spojrzał na mnie i uśmiechnął się słabo.
- Dzięki Bogu, zostałem uratowany. Mój przyjaciel uratował mnie przed
zrobieniem tej strasznej rzeczy.

Usłyszałem szept rozchodzący się po tłumie, kiedy ten przystojny,
popularny chłopak opowiadał o swojej słabości. Zobaczyłem jego mamę i
tatę uśmiechających się do mnie w ten sam, pełen wdzięczności sposób.
Dopiero wtedy zdałem sobie sprawę z jego głębi.

Nigdy nie oceniaj zbyt nisko swoich czynów. Jednym drobnym gestem,
możesz odmienić życie innej osoby. Na lepsze lub na gorsze. Bóg stawia
nas na czyjejś drodze, abyśmy w jakiś sposób wpłynęli na życie innej
osoby. Szukaj Boga w innych.

Masz teraz wybór, możesz:
1)  przesłać ten list do swoich przyjaciół, albo
2)  usunąć go i żyć tak jakby nie dotknął on twojego serca.
Jak widzisz, wybrałem pierwszą możliwość.
"Przyjaciele są jak anioły, które stawiają nas na nogi, kiedy nasze
skrzydła zapomniały jak się lata."

         Nie istnieje żaden początek ani koniec...

         Dzień wczorajszy jest historią.
         Dzień jutrzejszy - tajemnicą.
         Dzisiejszy jest - darem.

rzeczywiscie sntymentalny. chociaz historyjka jest troche ...

rzeczywiscie sntymentalny. chociaz historyjka jest troche denna i oklepana. nie widze zadnego sensu w rozsylaniu tego lancuszka.

A mnie ta historia wzrusza,

A mnie ta historia wzrusza, niezależnie od tego, czy jest zmyślona czy prawdziwa... Bo życie przynosi wiele niespodziewanych wydarzeń, a my nigdy nie wiemy, które nasze słowo czy nasz czyn prawdziwie zaowocuje. Nic nie zdarza się przypadkowo, choć może się tak czasem wydawać...

Opcje wyświetlania odpowiedzi

Wybierz preferowany sposób wyświetlania odpowiedzi i kliknij "Zapisz ustawienia" by wprowadzić zmiany.

Dodaj nową odpowiedź

Zawartość tego pola nie będzie udostępniana publicznie.
  • Adresy internetowe są automatycznie zamieniane w klikalne odnośniki.
  • Dozwolone znaczniki HTML: <a> <em> <strong> <cite> <code> <ul> <ol> <li> <dl> <dt> <dd>
  • Znaki końca linii i akapitu dodawane są automatycznie.
  • Wulgaryzmy są wygwiazdkowywane.

Więcej informacji na temat formatowania

design by Stainless Design