Znajomy znajomego obudził się w wannie bez nerki? Porwała go czarna
wołga? W jego podniebienie wbił się szczurzy pazur? Te „podobno
autentyczne” opowieści i inne legendy miejskie prosimy zgłaszać
na adres legendy@atrapa.net
lub wpisywać na forum dyskusyjnym.
Świńska grypa wygenerowała mniej lub bardziej szalona teorie
spiskowe. Powielane są one na blogach i krążą za pośrednictwem poczty
elektronicznej. Teksty te są kopiowane, sklejane, wycinane, tworząc różnorodne
mutacje. Najczęściej chyba kopiowany jest następujący tekst:
Pełny Alert! Sprawa nie cierpiąca zwłoki. Sprawa szczepień dotyczy nie
tylko wszystkich Polaków, ale całej ludzkości! Polacy jak zwykle
trzymani są w niewiedzy przez "nasze" media. W moim postingu po
angielsku, chodzi o spisek zapięty na ostatni guzik: rozpętać pandemie
śmiertelnej grypy przez przymusowe szczepienia w Ameryce Płn., Europie
i Japonii za kilka miesięcy.
Szczepionki są wymieszane ze śmiertelnym wirusem, który - jak
udowodnili naukowcy - pochodzi nie z przyrody, lecz *z laboratoriów*.
Jest kombinacją kilku zwierzęcych wirusów, których normalnie człowiek
nie przenosi. Szczepienie zapewnia katastroficzne rozprzestrzenianie
się wirusa od człowieka do człowieka. Kombinacje wirusową sformułowano
na maksymalną szkodę. Szczepienia rozpoczną prawdziwą pandemię...
Śmiertelny wirus co niby "sam" wypłynął w Meksyku, odkryto w partiach
szczepionek na zwykłą grypę, przysłanych przez *firmę Baxter*. Firma
posiada nowoczesne zakłady pod Mexico City oraz w Austrii. Baxter
wysłał partie zatrutej szczepionki do Niemiec, Austrii, Czech i
Słowenii na próbne szczepienia. Zwarty blok tych państw mógłby być
fałszywie przedstawiony jako ognisko wyjściowe śmiertelnego wirusa w
Europie. Eksperci stwierdzili, że objętość materiału Baxtera
dostarczonego do próbnych szczepień wystarczyłaby na zabicie ludności
globu kilka razy!
*Tylko przez przypadek* pracownik czeskiego laboratorium wstrzyknął
materiał zwierzętom, stwierdzając natychmiastowe ich zgony.
Wszczęto alarm, wszyscy pracownicy czeskiego laboratorium trafili na
kwarantannę; pracownicy austriaccy - do szpitala w Wiedniu, po czym
japoński Panasonic zapobiegawczo ewakuował swoich pracowników z
Europy. Następnie *była eksplozja paczki z zatrutą szczepionką* w
pociągu ekspresowym w Szwajcarii. Paczkę wieziono z Baxtera w Meksyku
do laboratorium szwajcarskiego. Okoliczności wybuchu wskazują na
spisek. "Szczepionka" wskutek wybuchu rozeszła się przez system
klimatyzacji po całym pociągu w formie aerozolu - najbardziej
skuteczny sposób skażenia wszystkich pasażerów.
Sprawę wyciszono, ofiar nawet nie poddano obserwacji. W USA gotowe są
plany i ustawy stanu wyjątkowego w przypadku pandemii, ustawy
uprawniające rząd i wojsko do przymusowych szczepień ludności i
likwidacji w przypadku oporu, dziesiątki jeśli nie setki miejsc na
masowe groby - setki tysięcy trumien - obozy dla krnąbrnych itp.
Austriacka dziennikarka śledcza *Jane Burgermeister* zebrała dowody i
zaskarżyła zbrodniczą klikę (przemysł farmaceutyczny, Światową
Organizację Zdrowia, prezydenta Obamę itd). Przygotowała również
dokumenty do zastosowania w poszczególnych krajach.
Polska jest już ofiarą próbnych szczepionek ostatniego lata, celowo
skażonym materiałem *z firmy Novartis*. Jeszcze raz wypłynęła korupcja
Polaków, którzy za srebrniki zrobią wszystko dla zbrodniczej globalnej
kliki. Kanada właśnie ogłosiła plany szczepień, jeszcze
nieprzymusowych, ale gdy rozpęta się śmiertelna grypa od pierwszych
"szczepień", ludzie będą się pchać pod igłę. Według Burgermeister,
masowe zaskarżanie przez obywateli we wszystkich namierzonych krajach
może zapobiec nadchodzącej katastrofie. Potrzeba pilnie przetłumaczyć
na polski - i działać! Na nic troska o pracę i rodzinę, skoro możemy
już za kilka miesięcy nie żyć.
Niestety, tu wychodzi ogłupienie Polaków przez media i zaprzątanie ich
głów śmieciami jak teczki czy bolki, zamiast edukacji w zakresie życia
i śmierci. *Jest za pięć dwunasta.*
Autorem tego tekstu (nie zawsze jest zresztą to odnotowywane) jest
Piotr Bein, Polak mieszkający w Kanadzie. Prowadzi on blog o
wdzięcznej nazwie grypa666.wordpress.com. Na tym dość aktywnym
blogu Bein wraz z grupą swoich zwolenników głosi te i podobne
stwierdzenia dotyczące rzekomego spisku grypowego.
Bein łączy w propagowanej przez siebie ideologii nieufność
do wielkich koncernów i organizacji międzynarodowych (WHO, Unia Europejska itd.),
sprzeciw wobec żywności modyfikowanej genetycznie, ogólny ekologizm i
wątki patriotyczne. Na blogu grypa666.wordpress.com jest nawet miejsce na link do wywiadu z Davidem Ickiem (tego od reptalian...), co wiarygodności raczej nie dodaje.
Świńska grypa może oczywiście budzić niepokój, jej pandemia
wydaje się dosyć zagadkowa, wiele pytań pozostaje bez odpowiedzi, w gruncie rzeczy trudno powiedzieć, co przyniosą najbliższe miesiące.
Nie dziwi więc rozprzestrzenienie rozmaitych domysłów i hipotez. Teorie spisku równie trudno obalić, jak udowodnić, pozwolę więc sobie tylko na luźne usypisko faktów:
Faktycznie na początku 2009 roku do Czech, do laboratorium
badawczego firmy Biotest trafił materiał skażony wirusem ptasiej
grypy [1]. (Jak się później
okazało, znalazł się on także w laboratoriach w Austrii, w Niemczech i
na Słowenii [2].) Sprawa wyszła na
jaw po tym, jak zaczęły zdychać fretki, którym podano szczepionkę.
Osoby, które miały kontakt ze zwierzętami hospitalizowano, podano im
lek Tamiflu. Badania wykazały, że żadna z nich nie była zakażona
wirusem ptasiej grypy [1]. Według
przedstawicieli koncernu Baxter (skąd pochodził skażony materiał) do
zagrożenia doszło w wyniku zamiany materiału badawczego — zamiast
wirusa zwykłej grypy przez pomyłkę wysłano wirusa ptasiej
grypy [2]. Nie wiem, jacy eksperci
stwierdzili, że „objętość materiału Baxtera [...] wystarczyłaby na
zabicie ludności globu kilka razy!”.
Faktycznie 27 kwietnia 2009 roku w szwajcarskim pociągu doszło do
eksplozji pojemników z wirusem świńskiej grypy [3]. Według oficjalnej wersji pojemniki przewoził
pracownik szwajcarskiej instytucji badającej grypę, do wybuchu doszło
w wyniku niewłaściwego zapakowania suchego lodu w hermetycznych
pojemnikach. Twierdzono, że znajdujący się w pojemnikach szczep nie
stanowił zagrożenia dla ludzi.
Odnośnie do stwierdzenia „Polska jest już ofiarą próbnych
szczepionek ostatniego lata” to najprawdopodobniej chodzi o
wydarzenia z października 2007 roku, kiedy policja zaczęła badać
szokującą sprawę testów szczepionki przeciwko ptasiej grypie [4]. W testach brało
udział 350 pacjentów z Grudziądza i okolic, w tym bezdomni.
Uczestnicy eksperymentu utrzymywali, że zostali wprowadzeni w błąd i
nie byli świadomi, że chodzi o szczepionkę przeciw ptasiej grypie.
Podejrzewano nawet ofiary śmiertelne, jak donosiła „Gazeta Pomorska”
[5]:
Mieczysław Wacławski, kierownik schroniska im św. Brata Alberta w Grudziądzu obawia się, że szczepionki mogły mieć wpływ na zgon jego podopiecznych. - Nigdy tak nie było, żeby nam opustoszało schronisko - opowiada. - Zbyt dużo bezdomnych nie pojawiło się u nas na zimę, choć zwykle wracali. Próbowaliśmy ustalić, gdzie są zwłaszcza nasi stali bywalcy. Jak się okazało, aż 19 zmarło! Od dawna nie dawało mi spokoju, co się z nimi dalej dzieje, po przyjęciu szczepionek przeciw wirusowi ptasiej grypy. [...]
Dzień później ta sama „Gazeta Pomorska” skorygowała te doniesienia [6]:
To kierownik Schroniska im. św. Brata Alberta Mieczysław Wacławski ze
zgrozą doliczył się, że nie żyje aż 19 z bezdomnych, którzy w ubiegłym
roku mieszkali w jego placówce lub zaglądali do niej. Wczoraj, po
wizycie w prokuraturze, sprecyzował, że tylko kilku ze zmarłych było
szczepionych.
Ostatecznie Prokuratura w Grudziądzu odmówiła wszczęcia śledztwa w sprawie
śmierci podopiecznych schroniska:
[...] Jak ustaliliśmy trzy z czterech osób wymienionych przez
kierownika [schroniska] rzeczywiście były szczepione w ramach badań
klinicznych. Kierownik twierdził ponadto, że trzy osoby zmarły. My z
kolei ustaliliśmy, że jedna z tej trójki żyje. Zmarły natomiast dwie
pozostałe osoby, z których jedna cierpiała na inne, poważne
schorzenie, które było przyczyną śmierci. [7]
Prokuratura postawiła jednak organizatorom testów inne zarzuty [8].
Trwają prace nad masową szczepionką przeciwko świńskiej grypie.
Szczepionka musi być gotowa na wrzesień/październik tego roku.
Oznacza to, że badania nad skutecznością i bezpieczeństwem
szczepionki muszą ulec skróceniu, co może zwiększyć ryzyko. Jak
donosiła 14 sierpnia „Rzeczpospolita” [9]:
[...] Nie wiadomo jeszcze nawet, czy do uzyskania odporności na
wirusa A/H1N1 wystarczy jeden zastrzyk, czy potrzebne będą dwa. Nie
wiadomo też, czy można będzie nowy preparat stosować razem ze
szczepionką przeciw grypie sezonowej.
Anne Schuchat z amerykańskiego Centrum Prewencji i Kontroli Chorób
przyznaje, że program szczepień może się rozpocząć, zanim naukowcy
przedstawią dowody na bezpieczeństwo stosowania nowego preparatu.
[...]
[...]
Jak przyznaje w oficjalnym komunikacie WHO, w Europie testy nowej
szczepionki prowadzone są... bez prawdziwej szczepionki. Ponieważ
preparatu przeciw nowej grypie nie było, na ludziach testowana jest
szczepionka „udawana”. Firmy farmaceutyczne wykorzystują wirusy grypy,
które nie występowały w danej populacji, a które mogą grać rolę
A/H1N1. Ma to przyspieszyć testy nowego medykamentu.
Ryzyko jest realne — w 1976 roku w wyniku powikłań poszczepiennych
kilkaset Amerykanów zachorowało na poważną chorobę neurologiczną [9]. Z
drugiej strony trudno powiedzieć, ile osób by zmarło, gdyby nie akcja
masowych szczepień przeciwko grypie.
Nawet szczepienia przeciwko zwykłej, sezonowej grypie budzą
kontrowersje wśród specjalistów. W 2006 roku na łamach „British Medical
Journal” opublikowano serię artykułów (zarówno za, jak i przeciw) w
kwestii szczepień przeciwko zwykłej grypie. Według Toma Jeffersona —
wbrew zapewnieniom organizatorów kampanii szczepień — brakuje mocnych
dowodów na skuteczność szczepień przeciwko grypie sezonowej [10].
Z kolei dr Paweł Grzesiowski, kierownik Zakładu Profilaktyki
Zakażeń i Zakażeń Szpitalnych w Narodowym Instytucie Leków w wywiadzie
dla „Rzeczpospolitej” [11] na
pytanie o sensowność szczepień przeciw grypie sezonowej w tym roku
odpowiada:
Wręcz trzeba się zaszczepić‚ żeby nie dopuścić do spotkania się dwóch wirusów w jednym organizmie. Za miesiąc szczepionki będą dostępne w aptekach. Zaszczepić się powinni właściwie wszyscy powyżej szóstego miesiąca życia‚ również kobiety w drugim i trzecim trymestrze ciąży.
"Nie wiem, jacy eksperci stwierdzili, że „objętość materiału Baxtera [...] wystarczyłaby na zabicie ludności globu kilka razy!”. "
To bardzo proste - jeden nóż kuchenny też wystarczy do zabicia ludności globy kilka razy ;)
Sprawa jest prosta - wielkie pandemie grypy (hiszpanka, azjatycka, hong-kong) wybuchają co kilkadziesiąt lat. Od epidemii hong-kong minęło już ponad 30 lat. Kolejna pandemia była tylko kwestią czasu - chodzi o to, że dorasta kolejne pokolenie, które nie zetknęło się z poprzednią pandemią. Tak w każdym razie tłumaczył mi to parę lat temu pewien mikrobiolog. Jak widać, miał rację.
"Jak widac mial racje" - pisze Alia. Widac z czego? Z paru bledow jak np. czas prob szczepionki Novartisa w Grudziadzu i insynuacje, ze reszte "rowniez" wyssalem z palca? Zobacz sobie jeden z drugim materialy zebrane do pozwow na www.theflucase.com
A co powieta nt. sztucznosci wirusa H1N1, naciagania definicji poziomu 6 i pandemii przez WHO, totalitarnych przygotowan we Francji, Grecji, USA do przymusowych szczepien niewyprobowanymi szczepionkami? A co o niemozliwosci "pomylki" jaka udawal Baxter?
Mowita, ze nie moglista znalezc opinii naukowca o zabijalnosci "pomylkowego" materialu Baxtera rozprowadzonego z Chicago do 18 panstw (prawdopodobnie w tym Austria, Niemcy, Slowenia i Czechy)? To wyostrzta niuch, chyba ze jestesta z jelit i macie antydotum, wiec nas, reszte, w de...
Najzabawniejsze, że ja nawet nie czepiałem się tej pomyłki co do czasu prób szczepionki z Grudziądza... Właściwie to moja pomyłka, bo nie zauważyłem tej rozbieżności i tego nie skomentowałem.
A zamiast strzępienia klawiatury tudzież gwarowych stylizacji prościej byłoby dać link do opinii owego naukowca, nieprawdaż?
zabicie ludności globu kilka razy
"Nie wiem, jacy eksperci stwierdzili, że „objętość materiału Baxtera [...] wystarczyłaby na zabicie ludności globu kilka razy!”. "
To bardzo proste - jeden nóż kuchenny też wystarczy do zabicia ludności globy kilka razy ;)
Pandemia
Sprawa jest prosta - wielkie pandemie grypy (hiszpanka, azjatycka, hong-kong) wybuchają co kilkadziesiąt lat. Od epidemii hong-kong minęło już ponad 30 lat. Kolejna pandemia była tylko kwestią czasu - chodzi o to, że dorasta kolejne pokolenie, które nie zetknęło się z poprzednią pandemią. Tak w każdym razie tłumaczył mi to parę lat temu pewien mikrobiolog. Jak widać, miał rację.
"pandemia"
"Jak widac mial racje" - pisze Alia. Widac z czego? Z paru bledow jak np. czas prob szczepionki Novartisa w Grudziadzu i insynuacje, ze reszte "rowniez" wyssalem z palca? Zobacz sobie jeden z drugim materialy zebrane do pozwow na www.theflucase.com
A co powieta nt. sztucznosci wirusa H1N1, naciagania definicji poziomu 6 i pandemii przez WHO, totalitarnych przygotowan we Francji, Grecji, USA do przymusowych szczepien niewyprobowanymi szczepionkami? A co o niemozliwosci "pomylki" jaka udawal Baxter?
Mowita, ze nie moglista znalezc opinii naukowca o zabijalnosci "pomylkowego" materialu Baxtera rozprowadzonego z Chicago do 18 panstw (prawdopodobnie w tym Austria, Niemcy, Slowenia i Czechy)? To wyostrzta niuch, chyba ze jestesta z jelit i macie antydotum, wiec nas, reszte, w de...
Najzabawniejsze, że ja
Najzabawniejsze, że ja nawet nie czepiałem się tej pomyłki co do czasu prób szczepionki z Grudziądza... Właściwie to moja pomyłka, bo nie zauważyłem tej rozbieżności i tego nie skomentowałem.
A zamiast strzępienia klawiatury tudzież gwarowych stylizacji prościej byłoby dać link do opinii owego naukowca, nieprawdaż?
wysil się trolu i pogrzeb
wysil się trolu i pogrzeb trochę więcej.
...
http://pl.wikipedia.org/wiki/Onus_probandi
ten artykuł jest tendencyjny
bein ma rację
jakieś konkrety?
jakieś konkrety? co do tendencyjności artykułu i posiadania racji przez P.Beina
Dodaj nową odpowiedź