Znajomy znajomego obudził się w wannie bez nerki? Porwała go czarna
wołga? W jego podniebienie wbił się szczurzy pazur? Te „podobno
autentyczne” opowieści i inne legendy miejskie prosimy zgłaszać
na adres legendy@atrapa.net
lub wpisywać na forum dyskusyjnym.
Dzisiaj rano nasz Pan otworzyl drzwi do Nieba, zobaczyl mnie i
zapytal: - Dziecko, jakie masz dzisiaj zyczenie? - Odpowiedzialam: -
Panie, prosze Cie, zaopiekuj sie osoba, ktora wlasnie czyta ta
wiadomosc, jej rodzina i jej przyjaciolmi. Zasluguja na to, a dla mnie
sa oni bliscy. - Milosc Boza jest jak ocean, widzisz gdzie sie
zaczyna, ale nigdy gdzie sie konczy. Efekt tej wiadomosci rozpoczyna
sie wlasnie teraz. Anioly istnieja, ale czesto nie maja skrzydel,
nazywamy je wiec przyjaciolmi. Przeslij te wiadomosc do swoich
przyjaciol i cos dobrego przydarzy ci sie jeszcze dzis wieczorem, do
godziny 11:11.Cos, o czym chciales uslyszec. To nie jest zart!Ktos do
ciebie zadzwoni, aby porozmawiac o czyms, na co czekasz.Lub Aniol,
ktory przekaze ci wiadomosc dzisiaj w nocy. Nie przerywaj lancuszka,
przeslij te wiadomosc przynajmniej do 7 osob.
wariant II
Pan otworzyl drzwi do Nieba, zobaczyl mnie i zapytal: -Dziecko, jakie
masz dzisiaj zyczenie? - Odpowiedzialem: - Panie,prosze Cie, zaopiekuj
sie osoba, ktora wlasnie czyta ta wiadomosc, jej rodzina i jej
przyjaciólmi. Zasluguja na to, a dla mnie sa oni bliscy. - Milosc Boza
jest jak ocean, widzisz gdzie sie zaczyna, ale nigdy, gdzie sie
konczy. Efekt tej wiadomosci rozpoczyna sie wlasnie teraz. Anioly
istnieja, ale czesto nie maja skrzydel, nazywamy je wiec przyjaciólmi.
Przeslij te wiadomosc do swoich przyjaciól i cos dobrego przydarzy ci
sie jeszcze dzis wieczorem, do godziny 23:11. Cos, o czym chciales
uslyszec. To nie jest zart! Ktos do ciebie zadzwoni, aby porozmawiac o
czyms, na co czekasz,Przesli to kazdemu na liscie jezeli kochales i
kochasz Jana Pawla 2 jesli nie, to nie narzekaj nigdy wiecej, ze swiat
jest tak okrutny i podly... Nie lubie lancuszków ale tego jednego nie
przerwe.. wyslij te do wszystkich osób które masz na liscie ggDO MNIE
TEZ Jesli 3 powróca w ciagu 24h przezyjesz wspaniala przygode z osoba,
która kochasz- jesli przerwiesz stracisz ja
Hmmm... ja z Kościołem nie czuję się związana, uważam po prostu, że nie potrzebuję pośredników w kontakcie z Bogiem. Ale może ktoś powie: co religia oficjalna miałaby do powiedzenia na temat takiego wycierania sobie Nim gęby? Błogosławieństwo jako zabobony (wyślij, to ci się zdarzy coś dobrego) - z tego co wiem, Kościół potępia zabawy w rodzaju wróżb. Uroczy i baaardzo pobożny łańcuszek.
Taki wzruszający łańcuszek, coś w sam raz dla mojej mamusi, miłośniczki Radia Maryja i Księdza Dyrektora :P Całe szczęście, że nie używa internetu, bo z pewnością pozatykałaby łącza rozsyłając ten łancuszek gdzie się da i komu się da...
Kościół oczywiście nie popiera robienia z Boga automatu, w stylu wrzuć monetę a wyleci puszka Coca-Coli. A swoją drogą mam nadzieję, że może kiedyś odkryjesz Kościół jako piękną wspólnotę. Ja tak właśnie mam. A właśnie wróciłem z Europejskiego Spotkania Młodych Taize w Mediolanie. Coś pięknego. Pozdrawiam!
Emu napisał(a):
>Hmmm... ja z Kościołem nie czuję się związana, uważam po prostu, że nie potrzebuję pośredników w kontakcie z Bogiem. Ale może ktoś powie: co religia oficjalna miałaby do powiedzenia na temat takiego wycierania sobie Nim gęby? Błogosławieństwo jako zabobony (wyślij, to ci się zdarzy coś dobrego) - z tego co wiem, Kościół potępia zabawy w rodzaju wróżb. Uroczy i baaardzo pobożny łańcuszek.
Hej Wojtas :P mówisz, że na Taize w Mediolanie było fantastycznie, hmmm muszę się w 100% zgodzić :D natomiast co do łańcuszka, to jest niegroźny, dopóki ktoś nie zacznie go nadłużywać w celu jak to się wyraziłeś "automatu-błogosławieństw". Ave
Hmmm... ja z Kościołem nie czuję się związana, uważam po ...
Hmmm... ja z Kościołem nie czuję się związana, uważam po prostu, że nie potrzebuję pośredników w kontakcie z Bogiem. Ale może ktoś powie: co religia oficjalna miałaby do powiedzenia na temat takiego wycierania sobie Nim gęby? Błogosławieństwo jako zabobony (wyślij, to ci się zdarzy coś dobrego) - z tego co wiem, Kościół potępia zabawy w rodzaju wróżb. Uroczy i baaardzo pobożny łańcuszek.
Taki wzruszający łańcuszek, coś w sam raz dla mojej ...
Taki wzruszający łańcuszek, coś w sam raz dla mojej mamusi, miłośniczki Radia Maryja i Księdza Dyrektora :P Całe szczęście, że nie używa internetu, bo z pewnością pozatykałaby łącza rozsyłając ten łancuszek gdzie się da i komu się da...
Emu! Kościół oczywiście nie popiera robienia z Boga ...
Emu!
Kościół oczywiście nie popiera robienia z Boga automatu, w stylu wrzuć monetę a wyleci puszka Coca-Coli. A swoją drogą mam nadzieję, że może kiedyś odkryjesz Kościół jako piękną wspólnotę. Ja tak właśnie mam. A właśnie wróciłem z Europejskiego Spotkania Młodych Taize w Mediolanie. Coś pięknego. Pozdrawiam!
Emu napisał(a):
>Hmmm... ja z Kościołem nie czuję się związana, uważam po prostu, że nie potrzebuję pośredników w kontakcie z Bogiem. Ale może ktoś powie: co religia oficjalna miałaby do powiedzenia na temat takiego wycierania sobie Nim gęby? Błogosławieństwo jako zabobony (wyślij, to ci się zdarzy coś dobrego) - z tego co wiem, Kościół potępia zabawy w rodzaju wróżb. Uroczy i baaardzo pobożny łańcuszek.
Hej Wojtas :P mówisz, że na Taize w Mediolanie było ...
Hej Wojtas :P mówisz, że na Taize w Mediolanie było fantastycznie, hmmm muszę się w 100% zgodzić :D natomiast co do łańcuszka, to jest niegroźny, dopóki ktoś nie zacznie go nadłużywać w celu jak to się wyraziłeś "automatu-błogosławieństw". Ave
Dodaj nową odpowiedź