komentarz
To kryminalna legenda miejska, która tym razem przyjęła formę
internetowego łańcuszka.
Skąd wiemy, że to fałszywka? Po pierwsze, jak podaje serwis
Snopes.com tego typu opowieści krążą w Stanach Zjednoczonych od
1999 roku [1]. Wtedy
antychloroformowa wiadomość pojawiła się po raz pierwszy, co ciekawe
miała ona jakieś odniesienie do rzeczywistości, w tymże roku pewna
kobieta z Alabamy twierdziła, że padła ofiarą tego rodzaju
przestępstwa. Rzekomy napad nie znalazł jednak potwierdzenia w sądzie,
sprawa wyglądała dość podejrzanie (napad miał mieć miejsce, gdy
kobieta zanosiła pieniądze swego pracodawcy do banku), możliwe, że
kobieta wymyśliła historyjkę, a pieniądze sama ukradła...
W późniejszych latach krążyły kolejne wersje ostrzeżenia przez
napastnikami z eterem (ta substancja raczej niż chloroform pojawia
się w anglojęzycznych wersjach wiadomości), tym razem bez absolutnie
żadnego związku z rzeczywistością, za to — takie, które wyglądają na
źródło polskiej fałszywki [2]:
[...]
It is not joke.
Here is the e-mail I was sent-
Dear Friends:
I know not all of you are women that I am sending this to, but am
hoping you will share this with your wives, daughters, mother,
sisters, etc. Our world seems to be getting crazier by the day. [...]
Then they asked if I'd like to sample some fabulous scent they were
willing to sell me at a very reasonable rate. I probably would have
agreed had I not received an e-mail some weeks ago warning of a 'Wanna
smell this neat perfume?' scam. The men continued to stand between
parked cars, I guess to wait for someone else to hit on. I stopped a
lady going towards them, pointing at them and told her about how I was
sent an e-mail at work about someone walking up to you at the malls or
in parking lots and asking you to SNIFF PERFUME that they are selling
at a cheap price.
THIS IS NOT PERFUME...IT IS ETHER!
When you sniff it, you'll pass out. They'll take your wallet, your
valuables and heaven knows what else. If it were not for this e-mail,
I probably would have sniffed the 'perfume' but thanks to the
generosity of an e-mailing friend, I was spared whatever might have
happened to me. I wanted to do the same for you.
[...]
Jak widać, niektóre zdania z polskiego tekstu zostały żywcem
przetłumaczone z tej lub podobnej wiadomości (włącznie
z pisanymi WIELKIMI LITERAMI ostrzeżeniem TO NIE SĄ PERFUMY TO
CHLOROFORM), z tym że w wersji anglojęzycznej mamy eter
zamiast chloroformu.
Po drugie, rozpowszechnione w kulturze popularnej przekonanie o
szybkości działania chloroformu i łatwości jego zastosowania w
złowrogich celach (napastnik przykłada chusteczkę nasączoną
chloroformem do twarzy ofiary, ta natychmiast traci przytomność)
jest zdecydowanie przesadzone.
Już w 1865 roku (!) na łamach szacownego brytyjskiego czasopisma
medycznego Lancet pojawił się kąśliwy komentarz, w którym
wyśmiano promowane przez ówczesną prasę popularną twierdzenia o łatwości
stosowania chloroformu przez kryminalistów, w rzeczywistości
specjaliści wiedzieli już wtedy, że zastosowanie chloroformu wbrew woli nie jest
ani szybkie, ani łatwe, nawet w wypadku braku oporu wymaga to
przynajmniej kilku minut [3].
Współczesne przypadki użycia chloroformu w celach przestępczych są
nieliczne i to, czy doszło rzeczywiście do podania chloroformu bez
woli ofiary budzi wątpliwości
[4].
Po trzecie wreszcie,
Bartłomiejowi Danie, dziennikarzowi „Gazety Wyborczej” nie udało się
potwierdzić w Komendzie Stołecznej Policji, że do chloroformowego
napadu kiedykolwiek doszło [5].
Podsumowując: wyimaginowani napastnicy „atakowali” eterem przed
amerykańskimi Walmartami, a teraz niby kręcą się z chloroformem
pod naszymi Auchanami. Pachnie... fałszywką!
cyrkulacja
Najwcześniejszy ślad tego łańcuszka pochodzi z 7 kwietnia 2011 r.
Opowieść krąży też w obiegu ustnym, jak pisze czytelniczka atrapy.net [6]:
Dzisiaj w pracy ktoś opowiedział historię o dziewczynie okradzionej na parkingu przy Auchan,
której dano do powąchania próbkę perfum; jak się okazało, był to chloroform... [...]
prawdziwi oszuści nie używają chloroformu...
... tylko handlują podróbkami. Rzeczywiście, w wielu miastach Polski, na placach, na deptakach - i na parkingach przed centrami handlowymi! - można się natknąć na nachalnych sprzedawców perfum. Ale bez obaw, nie poczęstują nas chloroformem, tylko wcisną nam za kilkadziesiąt złotych bezwartościowe czy podrobione perfumy [7] [8] [9]. Podejrzewam, że wzmogło to popularność łańcuszka - ktoś, kto uciekł perfumowym nagabywaczom mógł błędnie pomyśleć: „Niewiele brakowało, a zostałbym potraktowany chloroformem, muszę to ostrzeżenie wysłać dalej”.
Swoją drogą łańcuszek będzie miał pozytywny efekt - popsuje interes perfumowym parkingokrążcom!
przypisy
[1]
Snopes.com,
Snatch and Sniff,
10 listopada 2010,
http://www.snopes.com/crime/warnings/perfume.asp,
data dostępu: 14 kwietnia 2011
[2]
Perfume Email Hoax,
Hoax-Slayer,
http://www.hoax-slayer.com/perfume-bogus-warning.html
data dostępu: 14 kwietnia 2011
[3]
Chloroform amongst Thieves, „Lancet”,
1865, 2, 490.
zob. http://paperspast.natlib.govt.nz/cgi-bin/paperspast?a=d&d=THD18660323.2.29&e=-------10--1----0--,
data dostępu: 14 kwietnia 2011
[4]
J. P. Payne, The criminal use of chloroform,
„Anaesthesia”, 1998, 53, s. 685–690,
http://onlinelibrary.wiley.com/doi/10.1046/j.1365-2044.1998.528-az0572.x/pdf,
data dostępu: 14 kwietnia 2011
[5]
Bartłomiej Dana,
Tajemniczy sprzedawca perfum uśpi cię, później okradnie,
Gazeta.pl Łódź,
14 kwietnia,
http://lodz.gazeta.pl/lodz/1,35136,9430566,Tajemniczy_sprzedawca_perfum_uspi_cie __pozniej_okradnie.html,
data dostępu: 14 kwietnia 2011
[6]
mejl z 14 kwietnia 2011
[7]
wypowiedź na forum.nowiny24.pl
otwierająca wątek
Agresywna akwizycja na ulicach Rzeszowa,
25 lipca 2008,
http://forum.nowiny24.pl/agresywna-akwizycja-na-ulicach-rzeszowa-t6876/,
data dostępu: 16 kwietnia 2011
[8]
Justyna Langer, Magdalena Sołtys,
Nachalni sprzedawcy perfum,
naszraciborz.pl,
7 września 2009,
http://www.naszraciborz.pl/aktualnosci/art/2/5230.html,
data dostępu: 16 kwietnia 2011
[9]
MO, KB
Nie dajmy się „nosorożcom”,
„Polska - Kurier Lubelski”,
17 lipca 2008,
http://www.archiwum.kurierlubelski.pl/module-dzial-viewpub-tid-9-pid-58477-comments_startnum-11.html,
data dostępu: 16 kwietnia 2011
Ostatnio jak byłem we
Ostatnio jak byłem we Wrocku w Carfurze koło Factory to łazili jacyś goście od perfum i rzeczywiście wyjątkowo nachalnie próbowali coś sprzedać.;p
chloroform
To bzdura!! Są silne substancje narkotyczne wziewne ale chloroform do takich akcji całkiem się nie nadaje. Od 30 lat pracuję używając chloroformu, bo genialnie klei metaplex, polistyrem i inne tworzywa. Niejednokrotnie wylała się lub stłukła flaszeczka i jakoś nie zasnąłem. Potrzeba bardzo silnego faceta albo lepeij dwoch którzy silnie trzymając ofiarę nałożyliby jej gazę na usta i ok. 5-8 minut trzymali, aby nie złapała oddechu. Wtedy by może usnęła ale nie na długo.
bzdura?
chloroform to nie bzdura ! raz widziałem jak takie jedne pod kauflandem stali złapali jaką dziewczynę dali jej to coś i ona zasłabła i usnęła na 20 min. a to nie krótko i to że chloroform musi parować a żeby parował musi być gorąc więc jak ci się na podłogę wyleje to nie uśniesz bo mordę do tego przyłożyć musisz
A widziałeś..........
chloroform = bzdura? a gaz usypiający widziałeś? chloroform to to samo tylko w płynie bo tak na prawdę z niego się to robi!!!!!!!!!!!!! to wiesz że jak ofiara nawącha się tego śmierdzącego gazu zasypia na długo to z chloroformem jest identycznie więc nie pisz bzdur że coś to bzdura bo jak można po płynie spać krutko a po gazie długo jak to to samo? BEZSENS
Dodaj nową odpowiedź